Zwalniam się … info czeka na fb.

Świetnie, że mam dostęp do TV, Internetu, telefonu komórkowego.  Mogę zadzwonić, wysłać maila, zostawić wiadomość na facebooku. Uważam jednak, że nie można ślepo wybierać dowolnej formy komunikacji bez względu na wiadomość, którą mam przekazać. W kwestiach osobistych typu: wyznanie miłości, informacja o śmierci bliskiego itp. obowiązkowe jest spotkanie twarzą w twarz, jeśli tylko jest to możliwe, aczkolwiek słyszy się o zrywaniu zaręczyn przez sms.

pouwerkerk / Foter / CC BY-NC

Nie o kwestiach osobistych chciałam jednak pisać, (w końcu to dział „biznes na szpilkach”). Przedstawię wam krótko moją sytuację zawodową: prowadzę firmę, ale ze względu na częste podróże, kontakt bezpośredni z większością pracowników jest niemożliwy. Natomiast bez problemu można się ze mną skontaktować telefonicznie i mailowo i to każdego dnia. Jeśli muszę omówić ważną kwestię finansową,  przekazać bardzo pilną informację  lub „wezwać kogoś na dywanik”, to zawsze dzwonię. Mailowo informuję o sprawach bieżących, które nie są pilne i mogą odpocząć w skrzynce odbiorczej nawet kilka dni. Nie wyobrażam sobie, żeby zwolnić kogoś przez sms lub zostawić krótką wiadomość na facebooku, która musi dotrzeć do pracownika w ciągu kilku minut. Niestety wydaje mi się, że jestem odosobniona w tej kwestii. Doświadczyłam już otrzymania sms-a informującego o tym, że zleceniobiorca rezygnuje ze zlecenia, dostawałam informacje na facebooku, że w danym dniu pracownik nie pojawi się w pracy. Zrozumiałabym tę formę, jeśli nie odbierałabym telefonu, ale ot tak zostawić krótkie zdanie na portalu? Czy ja mam obowiązek logowania się co 5 minut na facebooka i czy w ogóle portal społecznościowy jest miejscem do tego typu korespondencji?

Może myślicie, że jestem okrutną szefową, której wszyscy się boją i starają się mieć ze mną do czynienia jak najmniej?:) Nic z tych rzeczy, (mam nadzieję). Jestem w dobrych relacjach od lat lub miesięcy ze wszystkimi pracownikami.  Kiedy trzeba to zganię, ale zawsze z szacunkiem do drugiej osoby i zawsze za coś, a nie, bo tak mi się akurat podobało.

Zawsze uważałam, że mój profesjonalizm,  odpowiedzialność i okazywanie szacunku innym pozwoli otrzymać to samo z drugiej strony. Jak widać … nie zawsze. Może nie opłaca się być tą „dobrą”? Boję się myśleć, co będzie się działo za kilka czy kilkanaście lat. Może rozmowy kwalifikacyjne będziemy przeprowadzać na facebooku, zwalniać podwładnych wysyłając sms, a umowy zawierać bawiąc się w „głuchy telefon”. Jestem przewrażliwiona, zbyt konserwatywna, a może właśnie jestem ok , a inni są niepoważni?

Reklamy

11 uwag do wpisu “Zwalniam się … info czeka na fb.

  1. aż wierzyć się nie chce. Ciekawa jestem, bo kilka miesięcy minęło od tego wpisu, jak się tem fejsbukowy pracownik miewa? I przede wszystkim jak się z Tobą komunikuje? Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz, jesli możesz powiedzieć – ile lat ma ten opisany pracownik?

    • Witam kolejną czytelniczkę i dziękuję za liczne komentarze:) Facebookowy pracownik już u mnie nie pracuje i nie mam pojęcia jak się miewa i szczerze, to średnio mnie to interesuje. Staram się obdarzać ludzi szacunkiem, ale musi to działać w obie strony. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę miała „przyjemności” współpracować z facebookowymi pracownikami, ale nigdy nie mów nigdy, człowiek uczy się całe życie:)

  2. Uważam, że nawet wśród znajomych powinno się zachować jakieś podstawowe zasady. Gdybym była umówiona i stała jak kołek w miejscu spotkania to wściekłabym się, gdyby ktoś odwołał spotkanie przez maila lub fb godzinę wcześniej… Przecież nie mam obowiązku sprawdzać wszystkich kanałów informacyjnych co 15 minut??

  3. I można się nie martwić, że szefowa coś odburknie, że zacznie próbować zmieniać nasze zdanie, że trzeba będzie się tłumaczyć…raj, raj po prostu:)

  4. Niestety, od wynalezienia/ rozpowszechnienia się komórek, krąży coraz większa ilość opowieści o zrywaniu przez sms…że już o innych tego typu wiadomościach nie wspomnę…

  5. Zgadzam sie co do glownej tezy, ze informowanie o takich sprawach powinno odbyc sie za pomoca rozmowy a nie sms czy wiadomosci na facebooku.

    Jednak chcem zauwazyc ze warunki komunikacji miedzy managerem a podwladnym, szczegolnie gdy ten pierwszy czesto podrozuje, powinnym byc tak okresone zeby nawet najniejszy margines nieporozumienia nie mial prawa zaistniec. I to jest rola managera.

    Powinno byc jasno okreslone – w jaki sposob odbywa sie komunikacja – jakie formy sa przyjete a jakie niedozwolone.

    Osobiscie umarla bym jak zamiast maila, ktos by mi pisal smsy! Sms uwazam za najbardziej nieprofesjonalny rodzaj komunikacji – i osobicie zawsze zostawiam tylko dla znajomych.

    Jezeli jest utrudniona komunikacja to moim zdaniem powinien byc jakis intranet – wewnetrzny internet gdzie mozna by zalatwiac sprawy sluzbowe.

    A jezeli chodzi o wypowiedzenie z pracy – to uwazam ze formalny mail zalatwil by sprawe, jak ktos nie ma naprzykld ochoty na rozmowe. I to formalne pismo zalaczone do maila, a nie jedno zdanie: Rzucam prace;)

    Apropo nieobecnosci w pracy zrobilabym tak – najpierw bym zadzwonila do szefa, jak by nie odebral, wyslalabym maila, jak by nie odpowiedzial, wyslalbym smsa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s