Mama w czterech ścianach – świetny relaks z książką nie tylko dla mam.

Rzadko kiedy zdarza mi się przeczytać książkę niemal jednym tchem. Musi być to coś naprawdę wciągającego i z dużą czcionką, bo takiej mini jak w wydaniach kieszonkowych nie znoszę. Od razu jestem uprzedzona do czytania:)

Ostatnio kupiłam książkę Samathy Wilde „Mama w czterech ścianach”. Jakoś tak wpadła mi w ręce – ciekawe dlaczego? Hmm… czyżby bycie w ciąży naprowadzało tylko na wybrane pozycje książkowe:)

2013-08-06 23.38.01

Fot. Szpilka

Uwaga ! Stop! Wszystkie kobitki, które nie są w ciąży ani nie są mamami – nie uciekajcie! To nie jest żaden poradnik ani zbiór opowiastek uświęcających macierzyństwo i nawołujących do bycia matką. Nic z tych rzeczy.

Mama w czterech ścianach to lekka powieść o młodej mamie, która owszem, przechodzi trudny czas bycia początkującą matką i której nie wspiera mąż, ale wszystko jest tak opisane, że wywołuje nie tylko uśmiech na twarzy, ale i wybuchy głupkowatego nieposkromionego śmiechu, (przynajmniej w moim przypadku) . Do tego niech dojdą fantazje seksualne głównej bohaterki i konflikty z teściową, a pozytywny nastrój gwarantowany.

Pierwsza strona wita m.in takimi tekstami:

„Najgorszą rzeczą na świecie jest to doznanie, kiedy siadam na sedesie i dosłownie czuję, jak moje krocze dynda tuż nad linią wody”

„Co za ulga, że znowu przypomina to waginę, a nie australijskiego owczarka albo słoik spleśniałej marmolady.”

Czyż nie robi się od razu weselej? Serdecznie polecam wszystkim młodym dziewczynom, kobietom przed i po 30-tce, dosłownie każdej, która chce się trochę pośmiać i odpocząć od wiadomości o polityce, gospodarce itp.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Mama w czterech ścianach – świetny relaks z książką nie tylko dla mam.

  1. nie słyszałam o tej książce wcześniej, chyba muszę nadrobić zaległości, bo książki uwielbiam:) dziękie za odwiedziny, zapraszam ponownie:) Pozdrawiam

    • Nie ma sprawy – będę zaglądać i jak tylko coś mnie zainteresuje to z pewnością skomentuję:) Mama w 4 ścianach naprawdę jest niezła, a o tych drobnostkach dot. Projektu Szczęście pisałam tutaj:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s