Tragedia i media. Komu pomaga państwo?

O śmiertelnym wypadku w Kamieniu Pomorskim, który wydarzył się na początku stycznia słyszał chyba każdy. O ludziach, którzy stracili swoje domy w wyniku powodzi czy pożaru słyszało też wielu. Wiemy o tym, bo prasa, telewizja i radio nie dają nam przejść obok tego obojętnie. Nie ma wątpliwości, że są to ogromne tragedie i współczuję wszystkim, którzy doświadczyli takich przeżyć oraz ich bliskim, ale nie rozumiem mechanizmu pomocy, która jest udzielana w takich przypadkach.

Wystarczy, że dane wydarzenie zostanie nagłośnione w tv i co się dzieje? Rodzina, która straciła dom czy mieszkanie w pożarze otrzymuje nowe od miasta. Państwo wydaje ogromne sumy na zadośćuczynienia. Dla bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej było to po 250 tys zł na osobę. Czy moi sąsiedzi, którym spalił się dom otrzymali pomoc od miasta? Nie. Czy tysiące osób, których bliscy giną każdego dnia otrzymują pieniądze od państwa?  Nie.

Dlaczego? Bo są równi i równiejsi? Bo tylko media mają wielką moc?

Przecież każdego dnia ktoś doświadcza tragedii. Dzieci stają się sierotami, ludzie tracą pracę, domy. Wiele osób sądzi się latami by uzyskać odszkodowanie gdy ktoś bliski zmarł w wyniku zaniedbań lekarskich. Nie mają szans na większą pomoc bo nie było o nich głośno. Brzmi to okrutnie? Być może, ale niestety moim zdaniem tak to działa. Telewizja ma wielką moc. Szum medialny potrafi zdziałać cuda, a w przypadku takich tragedii ogromną pomoc finansową.

Philippe Moreau Chevrolet / Foter.com / CC BY-NC-ND

Skąd jest ta pomoc? Z pieniędzy moich, twoich, wszystkich, którzy płacą podatki. Nie mam nic przeciwko pomocy dobrowolnej i sama staram się pomagać jak mogę w wielu sytuacjach, ale kwestia pomocy od władz miasta czy państwa jest dla mnie nie do końca jasna. Może państwo powinno zrobić ogólnopolską kampanię, która uświadomi ludziom, że warto się ubezpieczać. Sądzę, że od razu byłby szum, że państwo nakręca klientów towarzystwom ubezpieczeniowym, bo zawsze znajdą się tacy, którzy widzą drugie dno. Wolę jednak żeby pieniądze z moich podatków poszły na taką kampanię, która w rezultacie może przynieść wiele dobrego.

Wiem, że poruszony temat nie jest prosty i może wzbudzać wiele kontrowersji, ale może warto się nad tym zastanowić?

Reklamy

6 uwag do wpisu “Tragedia i media. Komu pomaga państwo?

  1. Ubezpieczenia to śliski temat. Łatwo jest płacić składkę, trudniej uzyskać odszkodowanie. A jeśli ktoś ma dom w miejscu, które zostało zalane w wyniku powodzi, to bywa, że ubezpieczyciel nie zechce ubezpieczyć od powodzi. Korporacja to zawsze korporacja, ciężko z nią wygrać. Inna sprawa, że prawie wszyscy płacimy ubezpieczenie społeczne, ale jak ktoś np. straci nogę, to dostaje III grupę inwalidzką i jak dobrze pójdzie – 600 zł renty.

    • ZUS to już w ogóle temat rzeka. Z chęcią bym w ogóle go nie płaciła i sama decydowała co zrobić z tymi pieniędzmi, jak zadbać o emeryturę i opiekę zdrowotną. Nie wspomnę już o tym, że nieraz trzeba płacić 2 składki zdrowotne, a jakoś 2 obiadów w szpitalu nie dadzą;)

  2. Na pewno masz rację. Lepiej zapobiegac niż leczyc i ubezpieczyc sie niż po fakcie płakac, że się tego nie zrobiło. Pozdrawiam Hardaska

  3. Niestety, media to czwarta władza. Ale też nie zawsze. Trudno powiedzieć, kiedy ma największą siłę. Niemniej zawsze ci „medialni” mają łatwiej. Szary człowiek musi sobie radzić sam. Ale z ubezpieczaniem też to nie jest tak fajnie i łatwo, jak się wydaje. Ubezpieczenia to koszty, na które nie każdego stać. A dlaczego nie każdego stać? Bo wiele zależy tu od polityki, niestety. Poza tym, nie warto w tym kraju inwestować w takie kampanie. Ludzie widzą tragedie po wichurach, powodziach, pożarach – tematy wałkowane non stop w mediach, często w kontekście ubezpieczeń. I co? I do ludzi dalej to nie trafia. Taka kampania będzie więc tylko stratą pieniędzy, które można byłoby wydać w inny, lepszy sposób

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s