Ciąża to nie choroba cz. II – Dziewiąty miesiąc na medal.

Kilka miesięcy temu pisałam o tym, że Ciąża to nie choroba i przedstawiłam swój subiektywny podział na fajne, czerpiące z życia „bagażówki” i użalające się nad sobą „ciężarówki”. Teraz jestem w dziewiątym miesiącu ciąży, dokładnie w trakcie 38 tygodnia i nadal podpisuję się obiema rękami pod swoim poprzednim postem, mając nadzieję, że tak pozostanie do rozwiązania:)…

Uważaj co jesz – śniadaniowe trio według Szpilki.

Dzięki niektórym programom w TV o zdrowym odżywianiu i racjonalnych zakupach zaczęłam zwracać większą uwagę na to co kupuję, zwłaszcza jeśli chodzi o produkty spożywcze. Nie mam bzika na punkcie ekologicznych produktów i żaden ze mnie dietetyk, ale co nieco zdążyłam się nauczyć i jeśli choć część szkodliwych rzeczy jestem w stanie uniknąć to czemu…

Mama w czterech ścianach – świetny relaks z książką nie tylko dla mam.

Rzadko kiedy zdarza mi się przeczytać książkę niemal jednym tchem. Musi być to coś naprawdę wciągającego i z dużą czcionką, bo takiej mini jak w wydaniach kieszonkowych nie znoszę. Od razu jestem uprzedzona do czytania:) Ostatnio kupiłam książkę Samathy Wilde „Mama w czterech ścianach”. Jakoś tak wpadła mi w ręce – ciekawe dlaczego? Hmm… czyżby…

Bon urodzinowy od Orsay – nie, dziękuję.

Jakiś czas temu dostałam z okazji moich urodzin bon od Orsay o wartości 20 zł. Gdy zobaczyłam tekst „Twój prezent urodzinowy od Orsay”, do głowy mi nie przyszło, że  będę musiała za ten prezent zapłacić, ale o tym za chwilę.  Przeczytałam oczywiście długi tekst napisany na odwrocie drobnym drukiem żeby nie było jakieś niemiłej niespodzianki.…